«The Brussels Times»: Co Górski Karabach oznacza dla Ukrainy?

Po podpisaniu porozumienia pokojowego w Górskim Karabachu napięcie utrzymuje się na wysokim poziomie. Ponieważ miejscowa ludność odczuwa sprzeczną mieszankę wdzięczności, nieufności i strachu, porozumienie jest znaczącym zwycięstwem dla Rosji: Moskwie udało się nie tylko zdobyć pozycję gwaranta bezpieczeństwa w krajach WNP i UE, zwiększyć obecność wojsk, ale postawić UE w złym świetle w regionie.

Konflikt potwierdził, że wyłączne skupienie się Brukseli na dyplomacji i konsekwencjach gospodarczych jest nieskuteczne wobec ekspansjonistycznej Rosji we wschodnim sąsiedztwie. Jednak nie tylko UE powinna martwić się o konsekwencje gry o władzę Rosji. Również Ukraina będzie się czuła bardzo zagrożona ostatnimi wydarzeniami – ponieważ jej suwerenność została już naruszona i obawia się o swoje bezpieczeństwo narodowe – i nie będzie miała zaufania do niedawnego postępowania UE.

 

Na Ukrainie wszystko jest inne

Od 2014 roku Ukraina jest w konflikcie terytorialnym z Moskwą, więc porównanie Górskiego Karabachu z „wojną hybrydową” w ukraińskim Donbasie było istotne jeszcze przed niedawnym pokojowym uregulowaniem. Niezależnie od tego, czy na miejscu działają armie narodowe, jak w Górskim Karabachu, czy to podzieleni etnicznie obywatele tego samego kraju, co w Donbasie, rezultat zawsze wydaje się ten sam:  zwiększona rosyjska kontrola i przybycie „zielonych ludzików”.

Nic więc dziwnego, że wynik wojny w Górskim Karabachu zwiększył i tak już ogromną pilną potrzebę Kijowa poprawy bezpieczeństwa narodowego. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski od dawna podkreślał potrzebę zreformowania sektora bezpieczeństwa kraju, w szczególności krajowej agencji bezpieczeństwa (SBU), w celu ochrony kraju przed kolejnymi wrogimi atakami.

Niestety, łatwiej to powiedzieć niż zrobić, ponieważ wysiłki Zełenskiego wielokrotnie spotykały się z zaciekłym oporem ze strony powiązanych z Rosją oligarchów, a także przestępczości zorganizowanej. Tej koalicje udało się odłożyć niektóre z długo oczekiwanych reform instytucjonalnych, na przykład projekt ustawy o reformie SBU.

 

Prywatne interesy przeciwko reformie SBU

Reforma powinna przede wszystkim wzmocnić Służbę, ale jej obecna forma jest tylko cieniem tego, co pierwotnie miała reprezentować. Szef SBU Iwan Bakanow miał nadzieję „uczynić Służbę silną, zdolną instytucjonalnie i nowoczesną”, zwiększając jej zdolność nie tylko do przeciwdziałania współczesnym wyzwaniom i zagrożeniom dla bezpieczeństwa, ale także, we współpracy z przedstawicielami sektora bezpieczeństwa narodowego i obronności, do przywrócenia suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy”.

Zamiast tego ujawnione przez Bakanowa „manipulacje legislacyjne” teraz grożą nieskutecznością SBU w walce z przestępczością zorganizowaną, którą zagraniczne służby specjalne wykorzystują do działań wywiadowczych i wywrotowych przeciwko Ukrainie. To jest finansowanie terroryzmu i separatyzmu oraz skorumpowana infiltracja agentów do instytucji państwowych.

Ale największym zmartwieniem Bakanowa jest to, że obecny projekt zakazuje SBU prowadzenia dochodzeń w sprawie przestępstw gospodarczych i korupcji, pozostawiając Ukrainę podatną na rosyjską wojnę hybrydową. Ponadto projekt proponuje radykalne zmniejszenie liczby funkcjonariuszy SBU o dziesięć tysięcy w ciągu najbliższych trzech lat do 17 tysięcy, co w porównaniu z ponad 200 tysiącami funkcjonariuszy FSB w Rosji i KGB na Białorusi rodzi dodatkowe pytania o przyszłą skuteczności SBU.

 

Nie siedzieć z założonymi rękami

O tym, że coś jest nie tak, zauważyli także przedstawiciele NATO, kiedy szef Przedstawicielstwa NATO na Ukrainie zakwestionował zgodność projektu ustawy z „euroatlantyckimi normami, zasadami i najlepszymi praktykami”. Sformułowane w języku dyplomatycznym spostrzeżenie było wnikliwe i jest sygnałem, że reformy na Ukrainie są pod ścisłym nadzorem z zagranicy. Komentarz był prawdopodobnie skierowany zarówno do Brukseli i Waszyngtonu, jak i do Kijowa.

Dlatego konieczne jest, aby społeczność transatlantycka, a zwłaszcza Unia Europejska, zwiększyła poparcie dla Ukrainy i wysiłków rządu na rzecz reform. Niezastosowanie się do tego i powtórzenie błędów popełnionych w Górskim Karabachu będzie bolesnym ciosem dla UE i NATO, biorąc pod uwagę strategiczne pozycję Ukrainy jako ważnego partnera w zakresie bezpieczeństwa w Europie Wschodniej.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *