Na Krymie nauczycielce grozi zwolnienie za odmowę wziąć udział w głosowaniu na wyborach prezydentskich

W  krymskiej wsi Poczetnoje nauczycielce języka rosyjskiego krymskiej tatarce Lilije Nurlajevoj  grożi zwolnienie za odmowę wziąć udział w rosyjskich wyborach. Tak, 18 marca dyrektorka miejscowego liceum Elena Bratusina przez telefon wymagała aby nauczycielka przyszła na dzielnicu, a teraz, jak twierdzi rodzina Liliji, szuka formalnych powodów by ją zwolnić.

W dniu 15 marca w administracji lokalnego liceum organizowano spotkanie pracowników. Jedynym problemem w porządku obrad były wybory rosyjskiego prezydenta. O tym powiedziała agencji prasowej córka Liliji Zarina Nurlajeva.

„Podczas spotkania było nakazano, że wszyscy pracownicy, wszyscy nauczyciele, wszyscy powinni wziąć udział w wyborach 18 marca. A przed 13:00 trzeba oddzwonić o głosowaniu”.

Córka nauczycielki powiedziała, że wielu szkolnych pracowników to oburzyło, ale wszystcy przez telefon raportuwały dyrektorowi o głosowaniu, z wyjątkiem Liliji Nurlajevoj.

Około 13.00 według czasu lokalnego dyrektorka liceum Elena Bratusina, która została poinformowana o nieprzybyciu Liliji Nurlajevoj na dzielnicu, zadzwoniła nauczycielce. Nauczycielka zapisała ich rozmowę. Audio zostało opublikowane przez dziennikarzy w sieciach społecznościowych za linkiem (https://www.facebook.com/1698587157092089/videos/2125511861066281/).

Pomiędzy nimi odbyła się następująca rozmowa:

– Powtarzam, nie poszedłam i nie pójdę.

– Lilija Irgaszevna, jeszcze raz Wam powiem, Pani pracuje w naszej szkole. Dlatego tak będziecie mówić gdzieś w innym miejscu! Otrzymujecie pensję! Pani korzysta ze wszystkiego, PANI MIESZKA W ROSJI! Powtarzam, MUSICIE PRZYJŚĆ I GŁOSOWAĆ. To nie jest mój wymóg, Pani pracuje w naszej szkole, więc muszę teraz odraportować o głosowaniu.

– Powtarzam jeszcze raz, że nie pójdę.

– Chyba Pani chce stracić pracę, lub czegoś nie rozumiem?

– Dlaczego miałabym stracić pracę?

– A ponieważ Pani musi wypełnić swój obywatelski obowiązek! Mieszkacie w kraju pod nazwą Rosja!

Tymczasem konflikt z dyrektorką przez rozmowę telefoniczną, jak się wydaje, nie skończył się. Według córki nauczycielki, następnego dnia po wyborach, dyrektorka zażądała od swoich  podwładnych dokumentów co do pracy Liliji Nurlajevoj w szkole (programy nauczania, notatki z lekcji i zeszyty ze wszystkich klas, w których ona uczy języka rosyjskiego i literatury). W ten sposób Elena Bratusina probuje znaleźć powód do zwolnienia z pracy.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *